1. Wschodnia
wojna.
Drogę ucieczki odcinał stromy wąwóz. Nie
dało by się zsunąć na sam dół ani skoczyć na drugą stronę. Trzy Wadery zostały
odcięte. Wschodnie stado się zbliżało. Samica Alfa przyspieszyła biegu by jako pierwsza
rozszarpać Kiiyuko. Dzielna Wadera rzuciła się do ataku. Dwie pozostałe
skoczyły do wąwozu. Kiiyuko przydusiła do ziemi przywódczynię stada zachodniego
i ostrzegła wojsko że jeśli się zbliżą, zabije Kris. Chcąc uciec, przywódczyni
zawinęła ogon o łapę Kiiyuko i pociągnęła w przeciwną stronę przewracając
Waderę.
Moon i Sakura martwiąc się o tymczasową
przywódczynię chciały wskoczyć lecz skała była zbyt stroma.
Kiiyuko cudem wstała lecz już nie była
wstanie zabić Kris. Skoczyła więc ze skały wiedząc, że stado wilków nie skoczy
za nią w przepaść. Czekały na nią Moon i Sakura. Wadera zauważyła, że do stada
zachodniego dołączył Arukaz. Zdziwiła się też gdy zobaczyła, że Stado Zachodnie
odchodzi.
Musimy się schronić Kiiyuko…-szepnęła
Moon czując, że zaraz będzie padać.-zaraz będzie ulewa…
Kilka małych kropel spadło im na nosy.
To prawda! – Sakura wierzyła Moon, bo
już kiedyś Wadera przepowiedziała pogodę. – nie możemy się narażać tylko
dlatego, że zostałyśmy wygnane!
Kiiyuko się zgodziła. Wszystkie trzy
rozdzieliły się w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia.
♥♥♥
Nagle przerażające wycie Sakury rozdarło
powietrze. To Zachodnie Stado atakowało wilczycę. Moon i Kiiyuko gdy przybiegły
na miejsce Sakura była już więźniem Kris, ale co dziwniejsze Arukaz nie pomagał
Kris tylko Sakurze. Dwie Wadery przyglądały się całemu zajściu.
Wkrótce przybiegła do nich Sakura wraz z
Arukazem. Arukaz zaproponował wilczycom żeby dołączyły do Stada Zachodniego
lecz te odmówiły. Basior wrócił do stada. Czekała na niego kara. Zaraz gdy
dotarł usłyszał wiele wyzwisk i gróźb.
Dlaczegoś ty to zrobił?!-ryknęła
rozwścieczona Kris.
Nie wiem…- skłamał Arukaz.- coś mnie
zahipnotyzowało.
- i niech mi to był ostatni raz, a teraz
niech Bety i Gammy przygotują sprzęt oraz niech wyślą posłańca do Stada
Północnego Księżyca - wypowiadamy wojnę!
Arukaz dał za wygraną wrednej
przywódczyni. Rozkaz dotarł bardzo szybko do Stada Północnego Księżyca.
♥♥♥
Gammy zacięcie pracowały nad ekwipunkiem
Watahy. Nikt nie odkrył, że nieśmiertelność to zasługa rogu wodnego Jednorożca.
Teraz dla całej Watahy było potrzebne mnóstwo prochu z rogów. W Wilczej Dolinie
nie było wystarczająco dużo rogów. Vitanii szykowała magiczne amulety śmierci
dla poległych, by przywrócić im życie lecz w innej postaci. Vitanii po
przeliczeniu wszystkich wojowników stwierdziła, że sami nie dadzą rady więc w
połowie przygotowań samica Alfa wysłała posłańca do Watahy Zielonego Amuletu,
by pomogli w wojnie. Stado było zmęczone całodniową pracą lecz wojownicy nie
odpoczywali tylko ćwiczyli do wojny. Wieści o wojnie dotarły nawet do Kiiyuko,
która też zamierzała pomóc obu Watahom. Nie chciała litości od stada z którego
ją wygnali tylko chciała pokazać Watasze Stada Zachodniego, że po jednym nie
udanym starciu się nie podda. Sakura nie była pewna czy się uda, ale
ostatecznie się zgodziła. Moon postąpiła podobnie.
♥♥♥
Akela Taka odebrał list od posłańca
Watahy Północnego Księżyca. Zaczęła się walka z czasem. Do wojny został nie
cały miesiąc, a Akela – przywódca stada nie miał dostatecznie silnych
wojowników.
Poślijcie posłańca do Watahy Siły i
zawiadomcie Keit, że ma nam pomóc! – rozkaz Akeli przeraził wojowników. Wiadomo
było, że Keit ma najsilniejsze stado i najwięcej wojowników, których nikt nie
pokona, a najbardziej dołowała wieść, że od kilku lat są wrogami. Akela jednak
spodziewał się w najbliższym czasie wojny i podpisał z Watahą sojusz.
Rozszarpać ją na strzępy! – wył jeden z
wojowników. – to zdrajczyni!
Akela Taka popatrzył na biedną LadyX
leżącą na kamiennym stole. Dwóch wojowników przytrzymywało Lukasa przed
rzuceniem się na leżącą Waderę.
O co ci chodzi Lukas? – pytała przestraszona
LadyX. – nic nie zrobiłam!
Lukas nie odpowiadał na żadne z jej
pytań tylko szarpał się z więzów, którymi został przywiązany dla bezpieczeństwa
rannej. LadyX – choć wojownicza i zadziorna bała się wkurzonego Lukasa, który
powoli zaczął rozrywać liny. Nie bała się o siebie lecz o całą resztę stada, bo
wiedziała, że jeśli on ją zaatakuje to ona przemieni się w demona i zniszczy
Dolinę.
O co chodzi Lukasie? – zapytał Akela
powoli tracąc cierpliwość. – co takiego zrobiła LadyX?
Wodzu, LadyX zdradziła stado wynosząc z
naszej zbrojowni część fiolek z magicznym pyłem i zaniosła Wschodniej Watasze.
– Lukas powiedział wszystko co widział. – umówiła się również z ich
przywódczynią, że doniesie fiolek dla całego stada.
Akela nie mógł uwierzyć w to co słyszy.
Popatrzył na LadyX wyczekująco. Wadera wahała się lecz się przyznała. – tak, to
ja wyniosłam fiolki, ale zakopałam je na „czarną godzinę”.
Akela wysłał wilki tropiące na
poszukiwanie fiolek których po przeszukaniu lasu nie znalazły. Akela podjął
ciężką decyzję i ogłosił na spotkaniu Rady Wilków.
Wygnamy LadyX. – ogłosił z ciężkim
sercem. – lecz dopiero kiedy zrosną jej się rany.
Cała Rada Wilków poparła decyzję, ale
byli oni za natychmiastowym wygnaniem Wadery.
Nagle Akeli przypomniała się Kiiyuko,
Moon Star i Sakura, które wygnał kilka tygodni temu. Domyślał się, że trzy
bohaterskie Wadery spotkały już wilki z Watahy Wschodniej i na pewno widziały
Arukaza.
♥♥♥
Przyszedł dzień wojny. Wzmocniona Wataha
Zachodniego Księżyca stała naprzeciw Watasze Wschodniej. Wataha Siły też się
stawiła w pełnej zbroi. Rozpoczął się pojedynek. Jedyna LadyX przyglądała się z
daleka, bo wiedziała, że nie zechcą jej pomocy. W Dolinie rozpętało się piekło
gdy za siedzącą samotnie Waderą pojawiły się trzy znajome ze stada. Moon Star i
Sakura na których czele stała Kiiyuko w postaci demona. Widać było, że
utworzyły własną Watahę, a Kiiyuko przyjęła już Kasumi i kilka innych
wojowniczek, bo miała na szyi róg morskiego konia pegazo-jednorożca. Tylko we
trójkę przybyły na wojnę, pewnie by nie narażać reszty. LadyX dołączyła do
grupy i na hasło wydane przez Kiiyuko wszystkie trzy zsunęły się w sam środek wojny w której poległo większość
towarzyszy. Akela Taka został ciężko ranny i najprawdopodobniej skazany na
śmierć gdyby nie LadyX. Wadera polała rany swego byłego przywódcy wodą z
magicznego źródła i choć wiedziała, że to się dla niej źle skończy
wypowiedziała magiczne słowa zanim Sakura i Kiiyuko zdążyły ją powstrzymać.
Natomiast Akela Taka odzyskał przytomność jeszcze na oczach LadyX, która już
leżała na ziemi w czarnej mgle. Akela podbiegł do wybawczyni lecz zobaczył
tylko jej amulet wiszący na już przezroczystej szyi, który z czasem opadł na
ziemię. Ostatnie co zobaczyła reszta stad to duch LadyX unoszący się nad polem
bitwy, który oswabadzał dusze poległych, którzy jak za sprawą czarodziejskiej
różdżki wracali do życia. Po LadyX został tylko amulet, który Akela schował w
ziemi tworząc grób dla Wadery, który wojownicy obłożyli kamieniami i poświęcili
wodą ze źródła, która zadziała dopiero podczas wielkiej wojny lub innego
prawdziwego niebezpieczeństwa.
Stada rozeszły się ze smutkiem modląc
się do bóstw wilczych o przebaczenie dla LadyX i przewrócenie jej do świata
żywych.
2. Cud.
Po śmierci LadyX stad było pogrążone w
żałobie. Nawet Wataha Wschodnia odwiedzała grób Wadery. Zaprzestano wszelkim
wojnom i sporom. Wszystko dla LadyX. Tej nocy wielki uczony miał przybyć by
przepowiedzieć co się stało teraz z Waderą. Czekano na niego do późna… lecz nie
przybył. Każdy brał pod uwagę trudności drogi do Doliny. Po nie przespanej nocy
i trudnym poranku wszyscy byli zmęczeni, ale nie przestawali pracować. Bety
miały wolne tak jak Gamy, a wszystko dla tego, że każdy chciał pomóc w szukaniu
uczonego, którego widziały Bety Watahy Wschodniej. Wilki z Doliny brały również
pod uwagę, że dawni wrogowie mogą kłamać, ale jak się okazało to była jednak
prawda. Wielki uczony ukazał się na horyzoncie razem z zachodem słońca. Stanął
nad grobem LadyX, wymówił kilka niezrozumiałych słów po czym wykopał z ziemi
amulet. Znów kilka słów i stało się coś niezrozumiałego dla pozostałych…
Kiiyuko zabrała Moon i Sakure ze
zbiegowiska i cicho wymknęły się do jaskini Akeli, który nie zauważył
niespodziewanych gości. Wadery wślizgnęły się do ciemnego pomieszczenia pełnego
fluorescencyjnych fiolek z glutowatą mazią. Każda prawie świeciła na zielono.
Były też żółte, ale Kiiyuko szukała różowej. Jedyna Wadera wiedziała, że taka
fiolka jest wśród zieleni i żółci. Dwie pozostałe pilnowały wejścia, gdy nagle
skała uchyliła się i do środka weszła… sama Kris! A na szyi miała przewieszoną
różową fiolkę. Musiała ją zabrać gdy Akela Taka był na polowaniu. Wadery ukryły
się, a jednak nie do końca rozsądnie… Sakura i Moon wcisnęły się pod regały, a
Kiiyuko wskoczyła na najwyższą półkę nie chcący strącając jedną z fiolek, która
z trzaskiem rozbiła się o kamienną podłogę jaskini. Kris spojrzała w górę, ale
Kiiyuko zdążyła się położyć i pozostać niezauważoną lecz mądra Alfa też
wzniosła się w górę. Nie zauważyła jednak nic po za niebieską plamą, a potem
wszystko zrobiło się czarne. To Moon rzuciła się na nią i tym samym sama się
lekko pokaleczyła, ale wiedziała, że jedna z tych fiolek ją uzdrowi… tylko
która?! Kiiyuko schowała najpierw nie przytomną Kris w jednej ze szaf zamykanej
na kluczyk, a potem poszukała odpowiedniej fiolki.
♥♥♥
Tym czasem przy grobie LadyX tłum stał
nieruchomo wpatrując się w szaro-czarno-niebiesko-różowo-czerwoną mgłę. Uczony
w przeciwieństwie do tłumu nie był zdziwiony tylko spokojny tak jakby wiedział
co się zaraz stanie. Mgła przybrała kształt ekranu i wzniosła się trochę wyżej.
Czerwony punkt przybrał kształt wilka, a potem LadyX. Inne kolory zmieniły się
w dwa diabły, które chciały pożreć Waderę lecz ta znikła. Mgła się rozproszyła.
Każdy wilk był wystraszony, a zarazem czymś podekscytowany. Każdy był pewien,
że Wadera jest w piekle, każdy oprócz uczonego, który wiedział co się zaraz
stanie.
We mgle, która pojawiła się
niespodziewanie na wzgórzu niedaleko było można zobaczyć skrzydła i łapy. Mgła
nie znikała choć ciało leżało na ziemi. Coś zaczęło się podnosić….
Z mgły wyleciał duch LadyX, któremu
towarzyszyły wrony i konie z czarnych koszmarów przypominających piasek.
Zdawało się, że gonią ducha Wadery lecz z chwilą gdy duch stanął na ziemi
zniknęły. Wszyscy byli zdziwieni. Gdy skierowali wzrok na miejsce gdzie stał
uczony zastali pustkę. Uczony zniknął. Teraz dopiero zrozumieli, że ów uczony
był czarodziejem.
---------------------------
rozdział drugi jest nie skończony ;)